Przewodnik po okolicy Krakowa cz. 1

By admin

Kwiecień 14, 2018 Okolice Krakowa No comments
Tagi:

Na północ od mogiły Kościuszki, pośród rozległej płaszczyzny, leży wieś Wola Justowska. Sekretarz Zygmunta I, Just Ludwik Decyusz, zbudował tu w stylu odrodzenia piękny pałacyk, dotąd zachowany, otoczony pięknym, dziś trochę zniszczonym parkiem. Taras i schody zewnętrzne pałacu dodano później.

Drogą pieszą za parkiem Jordana, która również wiedzie do Woli Joustowskiej, minąwszy park Wolski na lewo, dochodzi się na Panieńskie Skały, które w ustach ludu mają rozmaite imiona, jak: Panie-Skały, Przygrzeb, Wolskie doły. Starożytna legenda powiada, że podczas najazdu Tatarów schroniły się do stojącej tu niegdyś kapliczki zakonnice z klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu i od tatarskiej niewoli ocalały, kapliczka bowiem wraz z nimi zapadła się w ziemię. Prawdopodobnie miały tu niegdyś zakonnice swoje pustelnie, o których między ludem snują się legendy. W pobliżu, miasto Kraków zakupiło las na park.

Niedaleko, a od Krakowa o milę na zachód za Zwierzyńcem drogą w przedłużeniu ul. Ks. Józefa Poniatowskiego i za Przegorzałami znajduje się góra: Bielany, zarosła pięknym lasem, oddalona od gwaru światowego, nadawała się do założenia klasztoru. Mikołaj z Podhajec Wolski, marszałek wielki koronny, pan wielkiej fortuny, wysokiego wykształcenia, w r. 1608 sprowadził Kamedułów i osadził ich na Bielanach, ofiarowanych na len cel przez kasztelana Lubomirskiego, któremu w zamian Wolski podarował naczynia srebrne z uczty, wśród której ta darowizna się odbyła – na tę więc pamiątkę górę nazwano „Srebrną”, na której Wolski między latami 1617 a 1630 wybudował klasztor i kościół.

Zakon Kamedułów założył św. Romuald Benedyktyn na początku XI w. Zakon ten z czasem rozdzielił się na cenobitów, żyjących w zakonnej wspólnocie i eremitów, wiodących życie pustelnicze. Klasztor Bielański jest jedynym eremem w Polsce.

Idąc gościńcem i skręciwszy od niego na północ dochodzimy do bramy zabudowań klasztornych – na placyku kolumna z rodzimego marmuru. Nad bramą spichlerz i mieszkanie prowizora zakonnika, administrującego dobrami klasztornymi. Herby, Półkozic i Sreniawa fundatorów Wolskiego i Lubomirskich. Za bramą na obszernym dziedzińcu kościół późno renesansowy, albo raczej wczesno barokowy, z fasadą z dużych ciosów wapienia białego o połyskach marmuru, którego czarne płyty częściowo ją zdobią. Po bokach dwie wieże, a trzecia zegarowa, niższa, od strony zachodnio-południowej. Wnętrze jednonawowe ze sklepieniem beczkowym, które wraz z ścianami mało zdobne, a jasnością swą kontrastowo odbija się od W. Ołtarza, czarnym marmurem zdobionego, od czarnych schodów, balustrad i taki epitafiów w nawach. W głównym ołtarzu obraz Wniebowzięcia M. Boskiej, Michała Stachowicza. Za ołtarzem chór zakonny. Po obu stronach nawy szereg kaplic o sklepieniach beczkowych, bogato zdobnych stiukami złoconymi i polichromowanymi. Najbliżej prezbiterium z lewej strony, kaplica królewska św. Benedykta, z obrazami przedstawiającymi sceny z życia św. Benedykta, Władysława i Bonifacego, pędzla Wenecjanina Tomasza Dolabelli. W przeciwległej kaplicy, św. Romualda sceny z życia tego świętego są również jego dziełem. Reszta kaplic znaczy się dekoracją stylowo późniejszą, W kaplicy św. Jana Chrzciciela obraz Chrztu Chrystusa nad Wisłą między Tyńcem a Bielanami. na tle Wawelu, pędzla zdaje się Piotra Brygierskiego w r. 1655. W kaplicach: Zwiastowania, św. Piotra i św. Michała, albo św. Miłosierdzia, na ścianach i sklepieniach obrazy prawdopodobnie Jana Proszowskiego. Od wejścia z prawej strony: kaplica Lubomirskich z pięknymi stiukami Jana Succatorego (wykonawcy fasady) albo Baptysty Falconiego – w ołtarzu piękny obraz włoski albo pod wpływem włoskim, św. Sebastiana, z XVIII w. Naprzeciw pod drugą wieżą kaplica św. Krzyża – stiukowa ornamentacja wraz z figuralnymi ornamentami, doskonalej wykonana – w ołtarzu mała płaskorzeźba z alabastru, przedstawiająca złożenie do grobu, z końca XVII w. Nad głównym wejściem pomnik Wolskiego, wykonany przez Włocha Andrzeja Casetilego – poniżej portret współczesny Wolskiego, pędzla O. Wenantego Kameduły z r. 1624 – 1625.

Po lewej stronie od prezbiterium kapitularz zdobny boazeriami i obrazami z życia Chrystusa. W sionce na tablicy z przywilejem odpustowym dla dusz zmarłych, grawirowane przedstawienie czyśćca F. Zielaskiego. W zakrystii szafy z intarsjami, kilka portretów: kard. Hozjusza i biskupa Załuskiego. Ciekawy też obraz malowany na drzewie z XVI w, przedstawiający: Chrystusa Żałosnego podtrzymywanego przez aniołów. Obok zakrystii izdebka ze sklepieniem stiukowym i umywalnią wykładaną marmurem i kaplica św. Józefa z dekoracją ścienną z XVII w., naśladującą wzorzystą tkaninę. W skarbcu piękne ornaty haftowane z XVII w., naczynia i aparaty z tej samej epoki. Nad kapitularzem biblioteka z fundacji Pawła Henika i kanonika Bodzenly z XVII w.; archiwum posiada dokumenty przeważnie z XVI i XVII w.

Za kościołem właściwa pustelnia z szeregiem domków, otoczonych ogródkami, za niemi ciągnie się 13-morgowy piękny las: właściwy świat zakonników ze „Srebrnej Góry”.

W r. 1655, gdy Karol Gustaw pod Kraków przyciągnął, a przedmieścia stolicy z rozkazu Czarnieckiego podpalono dla ułatwienia obrony, Jan Kazimierz, uchodząc przed najeźdźcą do Opola, patrzał z Bielan na pożar, a Sobieski tu się modlił przed odsieczą wiedeńską. Obecnie miejsce to ulubione majówek. Kościół dostępny dla publiczności, tak mężczyzn jak i kobiet, w niedziele i święta przedpołudniem.

Na przeciwległym brzegu Wisły wznosi się słynne Opactwo Tynieckie, prawie już w gruzach, oddalone około 12 kim od Krakowa. Droga zapylona i bezdrzewna prowadzi z Podgórza przez Pychowice i Kostrze – przyjemniejsza przez Zwierzyniec pod Bielany i do Piekar, a stąd promem przez Wisłę wprost na ruinę. Tyniec znaczy to samo co Ogrodzieniec w narzeczu ludowym. Grodzisko to leży na zachód od klasztoru na wyniosłem wzgórzu, otoczonym stromymi wzniesieniami, otwartymi tylko od strony Wisły. Ż grodziskiem tym łączy się legenda o „Walgierzu Wdałym, podana przez Bogufala Baszkę, kronikarza z XIII w. Pisał o niej K. Szajnocha: „Walgierzu Wdałym hrabi na Tyńcu”.

Chrobry założył tu kościół pod wezwaniem św. Piotra i Pawła, i klasztor, który oddał sprowadzonym z zagranicy Benedyktynom. Następni królowie hojnie obdarowywali tynieckie opactwo, które w r. 1456 posiadało 90 wsi i było najbogatszym na owe czasy klasztorem. W r. 1467 synowie króla Kazimierza Jagiellończyka, chroniąc się przed morową zarazą, spędzili tutaj kilka miesięcy z nauczycielem swoim, Janem Długoszem Klasztor i kościół padały nieraz ofiarą nieprzyjaciół i ognia. W XVIII wieku zajęli Tyniec konfederaci barscy. Po rozbiorze Polski dobra opactwa tynieckiego zabrały rządy obce, w roku 1817 rząd austriacki zniósł zgromadzenie Benedyktynów, którzy się rozproszyli, część cennego księgozbioru wywieziono do Austrii. Mury klasztorne przemieniły się w ruinę, kościół, przebudowany w r. 1622, jest obecnie parafialnym.

W ruinach widać dziedzińczyk forteczny ze strzelnicami i krużgankiem gotyckim klasztornym. U wejścia część budynku nad bramami mieściła mieszkanie opackie. Na lewo kościół ze śladami gotyku w prezbiterium. Część południową zajmuje ruina klasztoru z XVII w. W murach obronnych od południa dochowała się jeszcze jedna wieża.

W kościele w ołtarzu prawej nawy zwraca uwagę szopka, jasełka z XVIII w. z figurką szlachcica polskiego.